Marsz naprzód: Wiosenna energia bez presji: Życie z chorobą Huntingtona krok po kroku

Marzec ma swoją reputację. To miesiąc, który szepcze “nowy sezon”, zanim świat jest w pełni gotowy. Światło się zmienia. Powietrze łagodnieje. Ludzie zaczynają mówić o wiosennych porządkach, nowych początkach i “powrocie na właściwe tory”. Jeśli cierpisz na chorobę Huntingtona (HD) lub kochasz kogoś, kto cierpi na tę chorobę, marzec może wydawać się jednocześnie zaproszeniem i konfrontacją.

Prawda jest taka, że HD nie podąża za porami roku.

Objawy mogą być nieprzewidywalne. Energia może zmieniać się z godziny na godzinę. W niektóre dni Twoje ciało czuje się, jakby znów należało do Ciebie, a w inne jakbyś negocjował z nim od momentu otwarcia oczu. Świat może rozkwitać, ale twój układ nerwowy może robić swoje - ból, zmęczenie, niepokój, mgła mózgowa, przytłoczenie sensoryczne, zmiany nastroju, zmiany mowy, zaburzenia snu. Nic z tego nie znika, ponieważ kalendarz mówi “wiosna”.”

Dlatego w tym miesiącu chcę zaproponować wiecznie zieloną ideę, która powraca każdego marca i pozostaje przydatna przez cały rok: wiosenna energia bez presji. Delikatny reset, który honoruje twoją rzeczywistość, a nie sztywny plan transformacji, który zakłada, że masz nieograniczoną wytrzymałość, doskonałe skupienie i ciało, które współpracuje na rozkaz.

Mit “wielkiego resetu”

Każdego roku pojawia się pewien kulturowy schemat: nowy sezon, nowy ty. Posprzątaj dom od góry do dołu. Rozpocznij rutynowy trening. Uporządkuj swój umysł. Odżywiaj się perfekcyjnie. Bądź produktywny. Odmień swoje życie.

Jeśli HD nauczyło mnie czegokolwiek, to tego, że reinterpretacja nie zawsze jest celem, czasami stabilność jest najodważniejszą rzeczą, jaką możesz stworzyć. Czasami przetrwanie to praca na pełen etat. Czasami “reset” polega na przyjmowaniu leków na czas, piciu wody i przetrwaniu trudnego poranka bez popadania w spiralę wstydu.

Reset sprężyny nie musi być duży, aby był znaczący. Może być mały i stabilny. Może wyglądać jak uczynienie swojego życia nieco łagodniejszym.

Marcowa praktyka: “Delikatna inwentaryzacja”

Zamiast pytać: “Co powinienem naprawić?”, spróbuj zapytać: “Co mnie teraz wspiera, a co mnie drenuje?”. Nazywam to delikatną inwentaryzacją. Nie jest to lista osądów. Nie oceną wydajności. Tylko współczująca odprawa.

Oto kilka miejsc, od których warto zacząć:

1) Twoje ciało:
Co pomaga ci czuć się bezpieczniej w swoim ciele? Czy jest to rozciąganie się w łóżku przed wstaniem? Ciepły prysznic? Siadanie podczas ubierania się? Pomoc w poruszaniu się, która zmniejsza strach przed upadkiem? Przekąska przed upadkiem?
HD często zmusza nas do “przepychania się”. Ale przeforsowanie może wiązać się z kosztami.

2) Twój umysł:
Jakie myśli pojawiają się w kółko? Dla wielu z nas jest to coś w rodzaju: Jestem w tyle. Nie robię wystarczająco dużo. Jestem ciężarem.
Marzec to dobry miesiąc, by ćwiczyć zauważanie tych myśli, ale bez ulegania im. Nie musisz kłócić się z każdym ostrym zdaniem, które produkuje twój mózg. Możesz je po prostu nazwać i nie osądzać swoich myśli.

3) Twoje środowisko:
Czy Twój dom jest przystosowany do Twoich obecnych potrzeb, czy do potrzeb Twojego dawnego "ja"?
Czasami w wiosennych porządkach nie chodzi o estetykę. Chodzi o funkcjonalność: oczyszczenie chodnika, aby zapobiec potknięciom, dodanie kosza w pobliżu kanapy na niezbędne rzeczy, uproszczenie rutyny, aby wymagała mniej energii, umieszczenie przedmiotów w miejscu, w którym nie trzeba sięgać ani schylać się.

4) Twoje relacje:
Kto dodaje ci sił? Kto sprawia, że czujesz się spięty, niezrozumiany lub wyczerpany?
To tutaj granice stają się formą wiosennego wzrostu. Nie mury, ale granice. Wyraźne, pełne współczucia linie, które chronią układ nerwowy.

Mikrocele są prawdziwymi celami

Jeśli żyjesz z HD, znasz już moc “małych zwycięstw”. Świat może świętować dramatyczną transformację, ale HD uczy mądrości mikro-celów.

Celem na marzec może być:

  • Kiedy tylko możesz, wybierz się na 5-minutowy spacer na świeżym powietrzu (nawet jeśli jest to tylko weranda).
  • Wybierz jedną “energooszczędną” zmianę w swojej codziennej rutynie.
  • Stwórz dwuzdaniowy skrypt do trudnych rozmów (więcej na ten temat poniżej).
  • Wykonaj jedno zadanie, które ułatwi ci jutro.

Małe zwycięstwa nie są małe, gdy robi się je z mózgiem i ciałem, które wymagają dodatkowej nawigacji.

Dwa scenariusze, które można wypożyczyć w tym miesiącu

Czasami najbardziej potrzebujemy języka, zwłaszcza gdy objawy są niewidoczne lub niezrozumiane. Oto dwa skrypty, które możesz dostosować do swojego głosu:

Kiedy ludzie naciskają na toksyczną pozytywność:
“Wiosna to pełna nadziei pora roku, ale moje zdrowie nie działa zgodnie z sezonowym harmonogramem. Skupiam się na tym, co jest dla mnie teraz realistyczne”.”

Kiedy ludzie zakładają, że potrzebujesz tylko motywacji:
“Nie brakuje mi siły woli, radzę sobie z chorobą neurologiczną. Najbardziej pomaga mi wsparcie, które szanuje moje tempo”.”

Nie jesteś nikomu winien pełnych wyjaśnień, ale zasługujesz na godność.

Przedefiniowanie “kwitnienia”

Mówimy o wiośnie jak o dowodzie postępu. Ale kwitnienie nie zawsze jest głośne. Czasami jest niewidoczne. Czasami jest prywatne.

Kwitnienie może wyglądać następująco:

  • Odpoczynek bez poczucia winy.
  • Proszenie o pomoc wcześniej zamiast później.
  • Wybieranie łatwiejszych posiłków, gdy zmęczenie jest wysokie.
  • Porzucenie wersji życia, która wymaga cierpienia, by być “imponującym”.”
  • Pogodzenie się z narzędziami wspomagającymi, które chronią niezależność.
  • Powrót do oddechu, gdy wzrasta niepokój.

Kwitnienie może być ciche i wciąż prawdziwe.

Refleksja na zakończenie marca

Jeśli nie wyniesiesz z tego nic więcej, niech to będzie to: możesz spotkać się z porą roku tam, gdzie jesteś. Możesz pozwolić wiośnie być łagodną. Możesz wziąć to, co odżywcze i zostawić to, co wymagające. Możesz zresetować się bez karania siebie.

Marzec nie prosi cię, byś stał się kimś innym.
Marzec po prostu oferuje światło. Ty decydujesz, jak je wykorzystać.

Oto moje pytanie na początek tego miesiąca:
Jaki jest jeden mały sposób, w jaki możesz sprawić, że twoje życie będzie bardziej wspierające?

O Tanicie Allen

Tanita Allen jest oddaną orędowniczką choroby Huntingtona. Jest autorką swojego bardzo pracochłonnego pamiętnika "We Exist". Jest także autorką wyróżnioną w Forbes, magazynie Brain and Life, prowadziła liczne podcasty i działalność rzeczniczą, a także prowadzi blog, który odzwierciedla jej najlepsze życie z chorobą przewlekłą thrivewithtanita.com. Możesz również zapoznać się z jej felietonami na Huntington's Disease News

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *